fbpx
Ajurweda to koncepcja życia zgodnie z rytmem Natury, która narodziła się w Indiach ponad 5000 lat temu. Pomyśl… 5 tysięcy lat to sześćdziesiąt parę pokoleń, które miały okazję doświadczyć i przetestować uniwersalność tej wiedzy. 

Prawie 40 lat temu została uznana przez Światową Organizację Zdrowia za jedną z koncepcji zdrowia i terapii. Mimo to, nadal współcześnie kojarzy się ją głównie z ziołami i masażami, a nie z holistycznym systemem patrzenia na zdrowie. 

Chociaż to i tak nie jest zła sytuacja, jeśli budzi takie skojarzenia, bo zazwyczaj, gdy mówię o Ajurwedzie to spotykam się z dwoma reakcjami: Ajur… co? – i twarz pełna konsternacji lub A to czary jakieś? – i twarz pełna sceptycyzmu. 

Na szczęście ten trend się zmienia i widać to coraz lepiej nie tylko w Polsce, ale też w krajach Europy zachodniej, gdzie usługi i masaże ajurwedyjskie są już nawet refundowane z państwowych środków na opiekę zdrowotną. Może i za kilka(dziesiąt) lat i my doczekamy refundacji zabiegów medycyny alternatywnej z NFZ-u 😉 

Ze względu na to, że Ajurweda jest jednym z najstarszych modeli zdrowia, często nazywa się ją “matką medycyny”. A dzieci ma sporo, bo korzysta z niej i współczesna medycyna chińska, i tybetańska i sporo innych systemów medycznych. 

Jej dalekim echem jest również medycyna konwencjonalna, która jednak odeszła od kluczowej koncepcji Ajurwedy –  szukania i leczenia przyczyn choroby zamiast skupiania się na niwelowaniu jej objawów. Natomiast jest rewelacyjna w natychmiastowym radzeniu sobie z różnymi dolegliwościami – bólem, obrzękami, stanami zapalnymi. 

Swoją drogą, często zdarza się, że praktycy medycyny współczesnej łączą ją z Ajurwedą. Dzieje się tak dlatego, że na wiele zagadnień dotyczących ciała patrzy podobnie i o wiele łatwiej jest przetłumaczyć jej różne koncepcje na grunt współczesnej nauki – w porównaniu do innych rodzajów medycyny alternatywnej takich, jak np. medycyna chińska. 

 

Nauka zdrowego rozsądku

 

Mój nauczyciel Ajurwedy, doktor Arun Sharma, mawia, że Ajurweda to nauka zdrowego rozsądku. To nauka tego, jak żyć we właściwy sposób. W taki sposób, który pozwoli Ci w pełni korzystać z Twojego wewnętrznego potencjału. Bez tego na nic się zdadzą zioła, leki, zabiegi i wszystkie inne sposoby, dzięki którym będziesz próbować wrócić do równowagi.  

Oprócz tego Ajurweda dysponuje też, oczywiście, sposobami na to, jak zarządzać stanem nierównowagi – bo tak właśnie definiuje stan choroby. W procesie powrotu do pełnego zdrowia wykorzystuje odpowiednią dietę, zioła,  aktywność fizyczną, techniki oddechowe, metody detoksu i oczyszczania organizmu, masaże i terapie ajurwedyjskie, a także pracę z umysłem i duchowością. 

Jednak jej esencją jest to, co jest zawarte w jej nazwie, co pewnie już nieraz słyszałaś – Ayur oznacza “życie”, veda – “wiedzę”. Jej esencją jest właśnie wiedza o życiu.

Życiu długim i pełnym poczucia spełnienia. Życiu pełnym wolności: wolności od chorób, dolegliwości, zmartwień, niepokoju i lęku.

Życiu w zgodzie ze sobą. 

Popatrz, za każdym razem, gdy kupujesz nowe urządzenie, które jest bardziej zaawansowane technicznie, otrzymujesz do niego instrukcję obsługi. Bez niej ciężko byłoby Ci się nim posługiwać – mogłabyś popełnić przy tym sporo błędów, a nawet je przez przypadek zepsuć.  

Ale jest jedno “urządzenie”, do którego nie dostajesz takiej instrukcji, chociaż przewyższa swoim stopniem zaawansowania wszystkie inne, z których do tej pory korzystałaś. Składa się z 39 bilionów elementów i steruje nim równolegle aż 9 układów.

Działa 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu. Non stop.

Twój organizm zasługuje na to, żeby poświęcić mu chwilę uwagi i nauczyć się tego, w jaki sposób go obsługiwać. I w tym właśnie może pomóc Ci Ajurweda. 

Co wyróżnia Ajurwedę na tle innych podejść do zdrowia? 

 

Przede wszystkim holistyczne podejście. Ajurweda bierze pod uwagę każdy poziom Twojego funkcjonowania: fizyczny, emocjonalny, społeczny i duchowy. 

Współczesna definicja zdrowia promowana przez Światową Organizację Zdrowia brzmi:

Zdrowie to nie tylko całkowity brak choroby, czy kalectwa, ale także stan pełnego,

fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia).

To podejście było sporą rewolucją w medycynie, chociaż w Ajurwedzie ta koncepcja pojawiła się już 5000 lat temu. I przetrwała do dziś. A wiesz jak brzmi definicja zdrowia w Ajurwedzie? Bardzo podobnie:

Sam Dosha – Zrównoważone dosze (energie)

Sam Dhatu – zrównoważone dhatu (tkanki)

Sam Agni Mala Kriya – zrównoważony metabolizm (Agni) i proces wydalania toksyn (Ama)

Prasanna Atma Indriya Mana – jasność umysłu, zmysłów i błogość duszy

Swastha iti – to pełnia zdrowia / nasza natura

 

Drugim filarem Ajurwedy jest indywidualne podejście do każdego człowieka. Nie znajdziesz w niej złotej recepty, która jest dobra dla wszystkich, bez wyjątku. Co prawda istnieją pewne uniwersalne zasady, które dotyczą każdego, ale są one związane z prawami Natury, której wszyscy jesteśmy częścią. 

Jeżeli chodzi o bardziej szczegółowe zalecenia, to to, co dla jednego może być lekarstwem, dla innego może być czymś, co stanie na drodze dla jego dobrego samopoczucia. 

Dlatego tak wielką wagę przykłada się w Ajurwedzie do obszernej diagnozy, która obejmuje nie tylko diagnozę dolegliwości i choroby (Rog Pariksha), ale też diagnozę samego pacjenta (Rogi Pariksha) – zarówno jego Prakriti, jak i Vikriti. 

Nie skupiamy się jedynie na tym, żeby znaleźć bezpośredni sposób na załagodzenie objawu, ale również na tym, jak możemy sprawić, aby on nie powrócił w przyszłości, dbając o poprawę jego ogólnego dobrostanu.  

Trzecią cechą, która wyróżnia Ajurwedę jest jej prostota. Objawia się ona na wielu płaszczyznach – zarówno pod kątem praktycznego wymiaru zaleceń, jak i w tym, że jest oparta na zmyśle obserwacji. Dzięki temu jesteś w stanie nauczyć się tego, jak zarządzać swoim zdrowiem i dobrym samopoczuciem na własną rękę, stając się niezależna od konsultanta, terapeuty czy lekarza. 

Proste sposoby codziennej samoobserwacji swojego organizmu sprawiają, że jesteś w stanie reagować na bieżąco, gdy zauważysz, że Twoja równowaga zaczyna być zachwiana i, tym samym, zapobiegać różnym dolegliwościom, chorobom, osłabieniu metabolizmu i Twojej odporności. 

Brzmi jak potężne źródło mocy, nie sądzisz? To tak, jakbyś w końcu dostała do ręki kierownicę zamiast ciągle mieć nadzieję, że kierowca trafi do celu mimo, że już tyle razy gubił się po drodze. 

Wyrazem tej prostoty jest również sposób opisu zjawisk – Ajurweda dąży do tego, aby znaleźć uniwersalny język, którego jesteśmy w stanie używać zarówno do tego, co dzieje się w świecie zewnętrznym, jak i w naszym wnętrzu.

W tym języku wyraża się również jedno z jej kluczowych założeń – że jesteśmy stworzeni z tego samego, co otaczający nas wszechświat. Że jesteśmy mikrokosmosem w makrokosmosie, więc wszystko jest ze sobą nierozdzielnie połączone. Dlatego pojęcia takie jak pięć żywiołów, czy dosze pojawiają się zarówno, gdy mówimy o tym, co zjedliśmy na obiad, jak i przy rozmowie o tym, jaka jest pogoda za oknem i jak na nas wpływa. 

Mimo tej prostoty Ajurweda jest bardzo złożoną koncepcją. Przyznam Ci się szczerze, że im dłużej ją zgłębiam… tym bardziej przekonuję się, że to wiedza, którą można poznawać przez całe życie. 

Jeśli masz chęć zanurkować głębiej, zapraszam Cię do kolejnego nagrania z cyklu “Ajurweda dla początkujących”, w którym opowiem Ci o podstawach Ajurwedy i jej praktycznego podejścia. 

A jeśli masz chęć przeczytać coś jeszcze…