fbpx

To wpis w ramach „Ajurweda dla początkujących”. Jeśli wolisz obejrzeć nagranie, kliknij tutaj:

Jedną z fundamentalnych zasad Ajurwedy jest koncepcja pięciu żywiołów. Jej podstawą jest założenie, że cokolwiek istnieje we wszechświecie, istnieje również w nas. Jesteśmy mikrokosmosem w makrokosmosie. Nie jesteśmy częścią Natury. Jesteśmy Naturą. 

To sprawia, że jesteśmy stworzeni z tych samych rzeczy, co otaczający nas świat zewnętrzny. Te same żywioły, które w nim rządzą, wpływają też na nas – na to, jak czujemy się na poziomie ciała, umysłu i ducha. 

Te pięć żywiołów to:

Przestrzeń (zwana też eterem), powietrze, ogień, woda, ziemia.

Tacy sami, ale różni

Skoro wszyscy składamy się z tego samego to dlaczego różnimy się tym, jacy jesteśmy? Każdy z tych pięciu elementów ma swoje miejsce w naszym organizmie i łączy się ze sobą w pary, zwane „doszami”.

Można powiedzieć, że są pewnego rodzaju manifestacją i przejawem żywiołów w otaczającym nas świecie. I tak, mamy trzy dosze:

Vatę – powietrze + przestrzeń (eter)

Pittę – ogień + woda

Kaphę – woda + ziemia

Zastanawiasz się jak to przełożyć na język, który znasz? Popatrz na to w ten sposób: pojęcia, którymi posługuje się Ajurweda powstały pięć tysięcy lat temu i ich źródłem jest głównie obserwacja ludzkiego organizmu. 

Tak naprawdę, gdy przyjrzysz się różnym zagadnieniom, o których mówi Ajurweda, zobaczysz bardzo wiele podobieństw do kwestii poruszanych przez współczesną naukę. Są jednak dwie różnice – sposób opisywania różnych zjawisk i inne podejście zarówno do świata, jak i samego człowieka, a co za tym idzie, korzystanie z opisanej wiedzy. 

Dosze na przykładzie naszego ciała

Na przykład, na dosze możesz spojrzeć z tej perspektywy: poszczególne komórki, organy i tkanki naszego organizmu pełnią różne funkcje. Tych funkcji, jak możesz się domyślać, jest sporo, ale tak naprawdę możemy wyróżnić trzy podstawowe, na których opiera się cała reszta:

1. Ruch i informacja: Vata

Potrzebujemy nieustannego ruchu do transportu substancji, sygnałów, informacji, bodźców wewnątrz naszego ciała. 

Gdy funkcja ta jest zakłócona oznacza to, że czegoś jest w naszym organizmie za mało (substancji, tkanek, informacji), co z czasem prowadzi do procesu degeneracji i pojawienia się chorób związanych z brakiem (np. żelaza jak w przypadku anemii, czy dopaminy w przebiegu choroby Parkinsona).

2. Metabolizm i transformacja: Pitta

Dzięki procesom metabolicznym powstaje energia potrzebna nam do życia. Głównym zjawiskiem, które towarzyszy metabolizmowi jest transformacja – przemiana pokarmów, które spożywamy w mikro substancje wchłaniane przez nasz organizm.  

Co się dzieje, gdy dzieje się coś z tą funkcją nie tak? W Ajurwedzie mówi się o ogniu trawiennym, który jest synonimem siły metabolizmu. Gdy ogień płonie naturalnym płomieniem, możesz się przy nim ogrzać i przygotować posiłek.

Jednak gdy jest go za mało – zarówno Ty będziesz niedogrzana, jak i to, co będziesz mieć w garnku. Natomiast, gdy ogień jest za duży – powoduje ból i pieczenie, a to, co miało być pysznym obiadem, przemienia się w popiół. 

Podobnie jest na poziomie ciała – gdy Pitty jest w nim za dużo, przegrzewasz się do czerwoności, a Twoja skóra i organy dają Ci o tym do zrozumienia poprzez stany zapalne. Gdy jest w nim za mało – żaden proces trawienia nie jest w stanie zajść w prawidłowy sposób. 

3. Budowa i regeneracja: Kapha 

Funkcja budulcowa zapewnia stałość i siłę naszej wewnętrznej struktury. Powiązana z nią funkcja regeneracji, aktywuje się w momentach, gdy coś w naszym organizmie wymaga naprawy. 

Zaburzenia tej funkcji objawiają się wszystkim, co jest związane z nadmiarem: śluzu, nadprogramowymi kilogramami, czy przerostem tkanek (np. w postaci guzów).

Jak widzisz, Kapha charakteryzuje się przeciwnymi właściwościami do Vaty – i tak też jest w praktyce, że w momencie, gdy ilość Vaty zwiększa się, ilość Kaphy maleje. I na odwrót – więcej Kaphy zawsze oznacza mniej Vaty. 

Można więc powiedzieć, że dosze pomagają nam w rozumieniu różnych zjawisk z poziomu funkcjonalnego. 

Jeśli już trochę czytałaś o Ajurwedzie to wiesz, że jest coś takiego jak Prakriti – pełnia zdrowia, z którą się rodzimy. W każdym z nas znajdują się wszystkie trzy dosze, ale różnimy się proporcją, w jakiej dominują w naszym ciele i umyśle. Niektórzy z nas mogą mieć w sobie więcej Vaty, inni Pitty, a inni Kaphy. 

To właśnie sprawia, że w Ajurwedzie nie ma złotej recepty dla każdego i wszystkie zalecenia są dopasowane do tego, kim jesteś i z jakim potencjałem zdrowia przyszłaś na świat. 

Co ważne, pojęcie dosz ma zastosowanie nie tylko w odniesieniu do naszego ciała, ale również do tego, co poza nim. Każda rzecz może być opisana w oparciu o poziom funkcjonalny: pogoda za oknem, jedzenie na naszym talerzu, rodzaj aktywności fizycznej, czy nawet sposób myślenia. 

Gdy widzę dym – wiem, że jest ogień

O istnieniu poszczególnych dosz możemy wnioskować na podstawie określonych sygnałów, które świadczą o ich istnieniu. Tymi sygnałami są tzw. „guny” – ich fizyczne właściwości i cechy, w których się objawiają. To trochę tak, jak w sytuacji, gdy widzisz wydobywający się z komina dym i nie musisz zaglądać do środka, żeby wiedzieć, że znajdziesz w nim ogień. 

Jak wygląda zastosowanie gun i dosz w praktyce? Przykładowo, cechy, które towarzyszą Vacie to m.in. suchość, zimno i mobilność. I to właśnie te pokarmy, które są lekkie będą wzmacniały w nas funkcje, za które odpowiada Vata. 

Jeśli będziesz jadła ich za dużo to zauważysz, że Twoja skóra staje się sucha, Twoje ręce i stopy będą nieustannie lodowate, a w Twoich jelitach będzie sporo żywiołu powietrza w postaci wzdęć i gazów. To, co jest ważne to to, że działa to zarówno na poziomie naszego ciała, jak i umysłu. Nadmiar Vaty na tym poziomie, objawi się u Ciebie wzmożonym ruchem mentalnym – gonitwą myśli, niepokojem, lękiem. 

Może być też tak, że będziesz jadła pokarmów wzmacniających Vatę za mało, więc będziesz się czuła ciężko, Twoja waga wzrośnie, a cera stanie się bardzo oleista. Z kolei, na poziomie emocjonalnym, będziesz czuła apatię, znużenie i niechęć. 

Jak widzisz, wszystko jest kwestią odpowiedniego balansu. Złotego środka. Dlatego, żeby czuć się w pełni sił, musimy dbać o każdą z trzech dosz – trzech najważniejszych funkcji w naszym ciele.

Obserwowanie gun, czyli właściwości za pomocą których jesteśmy w stanie wnioskować o obecności dosz, jest punktem kluczowym w uczeniu się Ajurwedy w praktyce. Gdy udasz się na konsultację do konsultanta, terapeuty lub lekarza ajurwedyjskiego, w głównej mierze to właśnie guny będą Waszym przewodnikiem na drodze do diagnozy i ustaleniu planu powrotu do równowagi. 

Samanya – podstawa ajurwedyjskiego podejścia do leczenia

W Ajurwedzie jedną z najważniejszych zasad jest zasada Samanya, według której “Podobne wzmacnia podobne”. To właśnie ona jest podstawą ajurwedyjskiego podejścia do leczenia.

Jeśli Twoja skóra jest sucha i będziesz jeść rzeczy, które są suche (takie jak np. chipsy czy wafle ryżowe), a do tego pić niewielkie ilości wody w trakcie całego dnia, wtedy będzie ona jeszcze bardziej sucha.  

Ta zasada działa również w drugą stronę, sprawiając, że przeciwieństwa się wzmacniają. Jeśli coś jest zimne, wtedy jesteś w stanie zbalansować to ciepłem. Jeśli suche – odpowiednim nawilżeniem. A jeśli mobilne – stabilizacją. 

A jeśli masz chęć przeczytać coś jeszcze…