fbpx

Zioła ajurwedyjskie zyskują na coraz większej popularności. Bardzo często widzę, gdy ktoś poleca komuś coś, co mu pomogło… nie biorąc w ogóle pod uwagę indywidualnej sytuacji danej osoby. 

Warto, żebyś pamiętała o tym, że zioła mają dużą moc. Sięgając po nie powinnaś mieć na uwadze szereg czynników, które pozwolą Ci dobrać te najlepsze, zamiast skupiać się jedynie na niwelowaniu objawu.

Co więcej, warto dokładnie sprawdzać po co sięgasz i w jakim celu, bo wokół ziół powstało sporo mitów. Podrzucam Ci trzy najczęściej spotykane:

– Ashwagandha promowana jako tonik dla układu nerwowego, jeśli jest przyjmowana w zbyt dużej, niedopasowanej do indywidualnych potrzeb dawce i przez zbyt długi okres czasu, może wpłynąć na poziom testosteronu – to ważne, szczególnie w przypadku kobiet,

– Brahmi występuje w dwóch odmianach: Bacopa monnieri i Gotu kola. Każda z tych odmian ma inne działanie i jest przeznaczona do innych dolegliwości.

–  Moringa – tutaj ważne jest to, z której części tej rośliny korzystasz. Jeśli z owocu – otrzymasz działanie wzmacniające, redukujące Vatę, a jeśli z liści – zadziałają one katabolicznie i oczyszczająco, redukując Kaphę.

Więcej znajdziesz w poniższym nagraniu: 

To nagranie z cyklu #konkretnieoAjurwedzie.

Konkretny temat, konkretne pytanie i konkretna odpowiedź.

Zapraszam Cię do współtworzenia go! Jeśli masz pomysł na to, co powinno być tematem kolejnego nagrania, masz jakąś wątpliwość lub pytanie związane z Ajurwedą – daj mi znać tutaj:

A jeśli masz chęć przeczytać coś jeszcze…